Tuesday, February 2, 2016

Tłusty Czwartek

Tłusty czwartek – w kalendarzu chrześcijańskim ostatni czwartek przed wielkim postem, znany także jako zapusty. Tłusty czwartek rozpoczyna ostatni tydzień karnawału. W Polsce oraz w katolickiej części Niemiec, wedle tradycji, w tym dniu dozwolone jest objadanie się. Będziem go obchodzić za dwa dni, czyli 4/2/2016.
W naszej rodzinie używane są dwa bardzo popularne dania na Tłusty Czwartek to: faworki i pączki
Poniżej podaję sprawdzony przeze mnie przepis na faworki.
Składniki:
3 szkl mąki pszennej
3/4 szkl cukru pudru do posypania
5 żółtek jaj
10 dag gęstej śmietany
1,5 łyżki masła
2 łyżki spirytusu/octu
olej do smażenia
Przygotowanie:
żółtka z cukrem utrzeć do białości, dodać śmietanę i mieszając dodać rozpuszczone i przestudzone masło oraz spirytus. Zagnieść z mąką. Zagniecione ciasto bić wałkiem około 10 min., aż do uzyskania jedwabistej konsystencji. Rozwałkować, pociąć na kawałki, uformować faworki. Smażyć na gorącym oleju z obu stron. Po odsączeniu obsypać cukrem pudrem.
Uwierzcie mi, są pyszne.
Znalezione obrazy dla zapytania chrust

Thursday, January 21, 2016

czytanie styczniowe 2016

W programie tematyka zimowa:  wiersz Brzechwy o zimowych problemach Kaczek, zagadki zimowe oraz bajka A.Tołstoja, Rękawiczka, znana również jako Czyj to domeczek? - podobała się tak bardzo, że trzeba było powtarzać ją aż dwa razy...... G R A T U L A C J E, Natalia!















Sunday, January 17, 2016

Star Wars 7



Poszedłem wczoraj z kolegami na najnowszy film Star Wars 7.  Na początku filmu niewiele się działo, bo tylko przedstawiali postacie. Dopiero później rozkręciła się akcja, gdy Sythi porywali dobrych. Anikin Skywalker w poprzednim filmie zaginął, w tym filmie wspominają to i go poszukują. W czasie poszukiwań Sythi próbują zatrzymać Jedi, żeby nie znaleźli Anikina Skywalkera. W środku filmu była przerwa techniczna,  podczas  której się nudziłem, bo nie wiedziałem co robić. Film był bardzo fajny. Według mnie końcówka filmu była najlepsza, kiedy Jedi znajdują Anikina Skywalkera lub kiedy wielki Death Star eksploduje.  Podobało mi się też, kiedy dobzi walczyli ze złymi, ponieważ były niezłe efekty specjalne. Oglądałem ten film w 3D, co potęgowało  te efekty. Słyszałem, że pod koniec roku wejdą do kin dwie następne części  Star Wars. Chciałbym  je obejrzeć.

Friday, January 15, 2016

Ile osób dziś umarło?

Ściągnęłam ostatnio aplikację BBC, usunęłam aplikację facebooka, tak żeby wykorzystywać czas choć trochę pożyteczniej. Dostaję wiadomości non stop, jestem ze wszystkim na bieżąco.

Ale chyba nie jestem na to gotowa. Nie jestem gotowa na czytanie o tym, co się dzieje na całym świecie. Gdzie umierają ludzie. Gdzie giną zwierzęta. Gdzie prowadzone są wojny. Gdzie nie jest bezpiecznie. Gdzie niszczone są lasy.

Czy nieświadomość naprawdę jest błogosławieństwem? Czy powinnam była zostać przy codziennym przeglądaniu otchłani facebooka? Tak po prostu, żeby zmarnować czas? Nie wykorzystywać za dużo umysłu, nie wykorzystywać za dużo empatii. Czy byłoby to lepsze?

Thursday, January 14, 2016

O świadomości

Każdy dzień zbliża nas do nieuniknionej śmierci i zapomnienia. Prędzej czy później trzeba się z tym pogodzić. Trzeba uświadomić sobie o tym, że nasze przewagi, talenty i cechy szczególne są nieistotne lub wkrótce będą nieistotne. Nas żywot jest niepewny, tym bardziej to, co stanie się po jego kresie. Jedyne, czego możemy być pewni, to nasze myśli. Nie to co myślimy, lub o czym, ale samo myślenie jest pewne. Czy nie lepiej żyć nieświadomie  w świecie wyobraźni zamiast pogodzić się z prawami natury i stracić powód do życia? Prawdopodobnie tak. Ponieważ mało ludzi odnajduje sens własnego życia, będąc świadomymi kruchości własnej egzystencji. Do tego służy nam umysł, odwracając uwagę od percepcji rzeczywistości i zakrywając naszą świadomość samozakłamaniem.

Dziecko jako temat rozmowy

Bycie rodzicem jest trudne. Jest to fakt, który można stwierdzić bez wcześniejszego doświadczenia. To czy dziecko zalicza się jako "udane" zależy od oczekiwań społeczeństwa, lecz nawet wtedy można się martwić o stopień udania, zmarnowany potencjał, o własne niespełnione aspiracje lub stracenie całego sukcesu przez jeden głupi błąd. Opiekun poświęca czas, pieniądze, myśli, czyny - ogromną część swego życia dla dziecka. Tym bardziej spełnianie swojej roli bywa trudne, a właściwy sposób jest kompletnie nieokreślony. Trzeba radzić sobie z krytyką własnych dzieci i wszystkich wokół.
Powracając do uciążliwości samego posiadania dziecka, pomaga ono także w sytuacjach społecznych. Dziecko staje się łącznikiem do nowych znajomości,zajęć, spostrzeżeń i doświadczeń, powodem do dumy lub zmartwień. Pojawia się jako postać płaska lub wielowymiarowa, wiecznie źle zrozumiane albo niewłaściwie przedstawiona. Jako ludzie, większość życia spełniamy w przekonaniu o swojej unikalności, której nikt inny nie rozumie. Często nawet sami siebie nie rozumiemy.
Mimo niepewności co do własnej osoby, wiara w błędną interpretacje własnej osoby przez kogoś innego doprowadza nas do szału. Jak można o mówić o czymś czego się nie rozumie? Jak można być nieświadomym własnego braku zrozumienia? Wolałabym być nikim, niż tematem rozmowy.

Ferie zimowe?




W tym roku spędziłem święta na Gran Canarii, jednej z Wysp Kanaryjskich z rodzicami i bratem. Lecieliśmy linią Ryanair, a odlot mieliśmy z lotniska Frankfurt Hahn od razu w pierwszą sobotę ferii. Od razu jak wylądowaliśmy,  na lotnisku to odebraliśmy bagaże i wypożyczyliśmy samochód. Pojechaliśmy wtedy odebrać klucze do apartamentu. Nasz apartament był całkiem fajny. Była w nim choinka i ozdoby świąteczne, co nadawało nastrój świąteczny. Zjadłem kolację, a potem położyłem się spać.
Następnego dnia  poszliśmy nad morze i spacerowaliśmy długo po plaży. Innego  dnia poszliśmy do parku Palmitos, który był jak zoo. Oglądaliśmy tam pokazy z różnymi zwierzętami, np. z delfinami, papugami, orłami i ptakami egzotycznymi. Najbardziej podobał mi się pokaz z papugami, bo był bardzo śmieszny: papugi liczyły, malowały pędzlem, zjeżdżały ze ślizgawki, jeździły na rolkach, rowerze i wciągały flagę. Pokaz  z orłami był dosyć fajny, bo wypuszczali je do dalekiego lotu w górach, a potem je nawoływali. Dowiedziałem się trochę o tych ptakach, a jeden orzeł nawet usiadł mi na głowie. Pokaz z ptakami egzotycznymi też był śmieszny. Jeden ogromny ptak naśladował  chód pracownika parku, co było zabawne. Inny ptak rozprawiał się z gumowym wężem  waląc nim  o ziemię, co było komiczne. Pokaz z delfinami był super, bo pokazywali różne sztuczki np. delfiny skakały wysoko w górę, wyławiały ludzi z wody, grały w piłkę i tańczyły z trenerkami. Oprócz pokazów też oglądaliśmy wiele innych zwierząt.
Kolejnego dnia pojechaliśmy na wycieczkę w góry, ale nie czułem się za dobrze, ponieważ źle znoszę jazdę serpentynami górskimi i musieliśmy wracać do apartamentu autostradą. Robiliśmy też wycieczki do różnych miasteczek i na różne plaże, gdzie kąpałem się w morzu. Czasami też chodziliśmy na wydmy, gdzie czułem się jakbym był na pustyni, szczególnie jak mijały nas wielbłądy. Przez cały pobyt świeciło słońce i było bardzo ciepło.
Gdy zostawaliśmy w ośrodku to graliśmy w tenisa, piłkę lub leżałem w hamaku. Wieczorami graliśmy w gry lub oglądaliśmy filmy i czytałem książki.
30 grudnia przylecieliśmy do Frankfurtu.